Bazar złodziei

Udostępnij

Mumbaj - indie

Pierwszy powód dla którego warto odwiedzić Mumbaj

Żadne biuro podróży nie ma w swoim programie zwiedzania tego miejsca. W żadnej książce podróżniczej nie ma wzmianki o tych kilku uliczkach w centrum Mumbaju.
A mnie ciągnie tam, znowu zajrzeć, chociaż na dwa dni, marzę. Poszperać na zapleczu tych sklepików. Bez pośpiechu przejrzeć półki i poszukać ciekawych artefaktów przykrytych kurzem może nawet dziesięcioleci.
Chor Bazaar – bazar złodziei, już tylko to miejsce wystarczy, aby odpowiedzieć na pytanie, po co jechać do Mumbaju, a jest jeszcze drugi powód.
Bazar od stu pięćdziesięciu lat mieści się w dzielnicy muzułmańskiej, nieczynny jest więc w piątek.

IMG_2586

Nazwa trochę wprowadza w błąd, bo nie ma tam straganów, a jeśli to niewiele. To kilka uliczek i kilkadziesiąt, może więcej sklepików z antykami i wszelkimi artykułami vintage.
Jeżeli ktoś lubi odwiedzać targi staroci i szperać szukając przedmiotów, które mają to coś a nie są do niczego potrzebne, to musi tu przyjechać, będzie w raju. Czego tu nie ma, stare meble, puszki po cukierkach sprzed wojny. Gramofony, stare aparaty telefoniczne, rzeźby postaci z mitologii hinduistycznej, stare lalki, lampy wiszące i stojące, zegary, czajniki, książki, wszystko i nic.
Po prostu targ staroci po Indyjsku. Najbardziej według właściciela chodliwe towary są wystawione przed sklepem, ale najciekawsze są wewnątrz, tam głębiej w trzecim lub czwartym pokoju. Półki zastawione różnościami, przykryte kurzem, nikt tego nawet nie przestawiał od lat.
Jeśli spodoba nam się przedmiot trochę większy, to załatwią nam wysyłkę do Polski, nie musimy się ograniczać wielkością bagażu.

IMG_2604

Opracowałem swoją metodę polowania, bo to jest polowanie.  Przechodzę, oglądam, staram się sprzedawcy nie okazać, co tak naprawdę mnie zainteresowało, bo stracę przewagę negocjacyjną. Robię zdjęcia towarów, sklep za sklepem półka za półką. Później w pokoju hotelowym uważnie przeglądam powiększając ujęcia, czy coś mi nie umknęło. Bo ilość tego jest taka, że łatwo dostać oczopląsu w natłoku wrażeń. Bazar złodziei na Mutton Street, moje must see Mumbaj.

[FM_form id="2"]

Cezary borowy

Cieszę się, że tu jesteś! Mam nadzieję, że spodobał Ci się i zaciekawił ten wpis. Jeśli tak, to będzie mi niezmiernie miło, gdy klikniesz Udostępnij albo dołączysz do dyskusji! To dla mnie ważne, bo pokazuje, że warto dalej pisać. Masz uwagi, komentarze, pytania? Nie wahaj się, napisz! Cieszę się z każdego sygnału od Ciebie! Dziękuję 🙂

Udostępnij