Biali są jednak nienormalni

Udostępnij

Kerala - indie

25.10.2018

      Ja naprawdę nie mam wysokiego mniemania o swoim angielskim. Jeżeli mam problem z komunikacją to dopuszczam myśl, że może niewłaściwie coś wymawiam, może akcent mam niezrozumiały, jakiś błąd językowy popełniam.

      Dotychczas jednak nie miałem problemu nigdzie w Azji z zamówieniem wegetable fried rice !!! A tu mam problemy komunikacyjne na tym poziomie. Trochę to utrudnia mi życie, bo nawet z zamówieniem Idly (typowego dania Kerali) miałem problem, nie potrafiłem tego wymówić tak, żeby zrozumieli. Ile można jeść dosa? To akurat wszyscy rozumieją. Rozglądam się więc w lokalu, patrzę, co ludzie jedzą i pokazuję palcem, że chcę to samo. Nie napisałem, że oczywiście najczęściej nie ma czegoś takiego jak karta dań, czasem jest jadłospis napisany na tablicy, ale w Malajalam oczywiście. W jakim celu mieliby pisać po angielsku nawet jakby potrafili? W Sokołowie na Podlasiu też nie ma menu po angielsku, Borek potwierdź!

      Robię więc zdjęcia tego, co zamawiam, buduję w ten sposób swoje menu do wykorzystania w przyszłości, ale znowu wychodzę na dziwnego. Bo kto robi zdjęcie miski pełnej vegetable rice?
Z ich punktu widzenia? Biali to jednak są nienormalni albo fotografują zwykłe drzewo przy drodze albo miskę ryżu.

Na zdjęciu głównym Sambar Idly, typowe danie poludniowych Indii.
Idly – placuszki z mąki ryżowej robione na parze
Sambar – gorąca i pikantna zupa z soczewicy z mieszanymi warzywami, dodatkiem tamaryndowaca i proszku Sambar Masala

[FM_form id="2"]

Cezary borowy

Cieszę się, że tu jesteś! Mam nadzieję, że spodobał Ci się i zaciekawił ten wpis. Jeśli tak, to będzie mi niezmiernie miło, gdy klikniesz Udostępnij albo dołączysz do dyskusji! To dla mnie ważne, bo pokazuje, że warto dalej pisać. Masz uwagi, komentarze, pytania? Nie wahaj się, napisz! Cieszę się z każdego sygnału od Ciebie! Dziękuję 🙂

Udostępnij