Czym się różni masala od curry?

Udostępnij

New dehli - indie

05.03.2019

       Niestety tuż przed powrotem do kraju nie miałem już czasu pojechać na Chandi Chok Spice Market, tylko próbowałem kupić przyprawy w sklepie na Main Bazar.

Udaje czy naprawdę nie wie ? Minę ma taką jakby wierzył w to co mówi. 
Jest Indusem, młodym ale jednak, przecież dla nich nawet drobne różnice w smaku są istotne. Wciska mi kit czy sam w to wierzy ?



Pytam się w sklepie z przyprawami na Paharganj w New Delhi czy mają masala powder? Bo chciałbym na prezenty zabrać do kraju kilka paczuszek.

– Tak, mówi i pokazuje pełny worek.
– Wygląda mi to raczej na curry – mówię ale jestem świadom, że każda gospodyni w Indiach ma swój przepis na proporcje masali, więc może jednak….. 

– To jedno i to samo – mówi – to co my nazywamy masala wy cudzoziemcy nazywacie curry
no jak to ? – mówię – przecież do masali nie dodaje się na przykład kurkumy
– jak chcesz to możesz dodać – odpowiada.

Na tym poziomie dyskusja zaczyna być trudna, bo jak chcę to wszystko przecież mogę zmieszać i mam tego świadomość. 
Jestem też świeżo po lekturze książki na temat historii przypraw curry i masala

Czym się różni masala od curry? Pytam znawców kuchni w Polsce i odpowiedź sprawia problemy nawet osobom obytym z indyjskimi daniami.
Przekazuję więc w skrócie co wyczytałem z mądrej książki.

image2

       Zarówno masala, jak i curry to sproszkowane mieszanki przypraw, które się dodaje, aby nadać smak potrawom. Jak to mieszanki, mogą być przygotowane w różnych proporcjach. Różni je jednak skład i co za tym idzie – kolor. Przede wszystkim masala nie zawiera kurkumy, która jest korzeniem z wyglądu przypominającym kłącze imbiru. To właśnie kurkuma nadaje curry ten charakterystyczny, żółto-pomarańczowy kolor. Proszek garam masala ma zaś kolor bordowo brązowy, takie bordo z białym. Przyprawa ta ma słodszy smak w porównaniu z curry i zwykle zawiera cynamon, gałkę muszkatołową, kardamon i wiele innych oczywiście. Ponieważ składa się wyłącznie z ostrych przypraw, ma też mocniejszy aromat niż curry.

       Poza kolorem i smakiem różni je też moment, w którym dodaje się je do potrawy. Curry używamy w trakcie gotowania, masalą zaś doprawiamy po zakończonym gotowaniu.
       Gdyby spytać w ankiecie, jakie słowo najbardziej kojarzy się z Indiami, to z pewnością bardzo wysoką pozycję w takim rankingu zajęłoby „curry”.
       Kurczak curry, warzywa curry, sos curry. Curry to indyjska przyprawa, a tak naprawdę – mieszanka przypraw.

       Tylko że curry jest pojęciem, które to kolonizatorzy narzucili indyjskiej kulturze jedzenia. Przed przybyciem Anglików nie znano w Indiach pojęcia „curry”. Słowo to powstało z potrzeby uproszczenia. Brytyjczycy mieli indyjskich służących, którzy przyrządzali im lokalne specjały, opisywali je różnymi nazwami, rogan josh, dopiaza, quarama. Wszystkie mocno przyprawione różnymi mieszankami przypraw. W każdym regionie w każdej wiosce stosowano inne proporcje i inne nazwy.

       Drobne różnice w sposobie przygotowywania jedzenia mają wielkie znaczenie dla Indusów, którzy zwracają szczególną uwagę na niuanse w potrawach.
       Ale dla Brytyjczyków to było zbyt skomplikowane, zbyt dużo potraw, pomiędzy którymi nie wyczuwali różnicy. Zebrali więc to wszystko pod jedną nazwą curry. A określenie to wzięli od Portugalczyków, którzy sos z masłem, przyprawami i orzechami nazywali caril. Słowo to wywodzi się z tamilskiego kari, które znaczy coś czarnego, spalonego.
       Curry to mieszanka przypraw wcześniej oddzielnie prażonych (poza kurkumą), bo każda wymaga innej temperatury i innego czasu prażenia. Następnie są one mielone i mieszane.
       Nie jestem językoznawcą, ale wyobrażam sobie, jak taka komunikacja pomiędzy językami mogła wyglądać przed wiekami, gdy pierwsi Portugalczycy przypłynęli i nie było tłumaczy ani słowników. Na bazarze sprzedawcy pokazywali na sproszkowane przyprawy i mówili:
– Kari, kari, przed zmieleniem prażyliśmy je, kari, kari.
Portugalczyk pokazuje na kolejną kupkę trochę innego koloru i pyta:
– Kari, kari?
– Ya, ya, tak, tak, te też prażyliśmy – kiwa głową Indus.
– Hej, Pedro! – krzyczy do kolegi. – Oni te przyprawy nazywają cari.
I tak już zostało, po portugalsku nazywanie indyjskich przypraw caril.
       Przejęli to Anglicy, uprościli do wszystkich wariantów przypraw i mamy dzisiaj curry.
       Można powiedzieć, że Brytyjczycy po dwustu latach grabieży Indii zostawili po sobie koleje, curry i angielski jako język komunikacji pomiędzy narodami subkontynentu.

  

Cezary borowy

Cieszę się, że tu jesteś! Mam nadzieję, że spodobał Ci się i zaciekawił ten wpis. Jeśli tak, to będzie mi niezmiernie miło, gdy klikniesz Udostępnij albo dołączysz do dyskusji! To dla mnie ważne, bo pokazuje, że warto dalej pisać. Masz uwagi, komentarze, pytania? Nie wahaj się, napisz! Cieszę się z każdego sygnału od Ciebie! Dziękuję 🙂

Udostępnij