Przygoda w ogrodzie

Udostępnij

Kerala

19.10.2018

      Kurcze przeleciał tuż koło mnie. Miał chyba z piętnaście centymetrów o i drugi i trzeci mniejszy brązowy. Kolejne, latają nisko i nie zwracają na mnie uwagi, jakbym był drzewem.
      I tam, tam też dwa jeszcze innego gatunku. Jak je sfotografować ? Nie mam sprzętu, nie znam się też na fotografi tak ruchliwej przyrody.
Odpuszczam, cieszę się chwilą, śmieję się na głos jak dziecko, jest tak cudnie. To jest otwarta przestrzeń nie żadna klatka, one są wolne, prawdziwe.
Znów koło mnie latają, zupełnie mnie ignorują, tylko takie ruchliwe są to tu, to tam. Czasem pojedyńczo czasem w parach. A ten ma brzeg czarny, w środku szaro biały macha skrzydełkami, o przepraszam skrzydłami bo jest ogromny. Podlatuje do czerwonego kwiatu, zwiększa obroty, zawisa nieruchomo i pije nektar jak koliber, dwa metry ode mnie, niesamowite.

To jest to uczucie gdy zwykły dzień drogi zmienia się w niezwykły. To przydarza się wtedy gdy nie robisz planów w podróży, zawsze się przydarza.

Wczoraj dotarłem do miasteczka  Angadipuram około szesnastej. W pierwszym logde nie ma miejsc, siwy facet mówi coś o temple, nie rozumiem. W drugim mają pokój, biorę rozkładam się, przychodzi gostek z recepcji, oddaje paszport i mówi, że bardzo przeprasza, ale pokój jest jednak zarezerwowany, wszystkie pokoje są zajęte, mogę wziąć prysznic… chyba jednak wyglądam na zmęczonego… ale muszę się wynieść. Kurcze, czyżby przytrafiła mi się typowa przygoda travelersa? Przybywasz do jakiejś mieściny a wszystkie hotele są zajęte bo festival time, o którym nie wiedziałeś. Zaniepokojony idę do kolejnego, jest, biorę z klimą bo wyczerpany jestem, jakoś zmęczony. Dostaję precyzyjną informację, następnego dnia jest w całej Kerali strajk, nie będą jeździły riksze, wszystko będzie zamknięte łącznie z hotelami.  
 
– A pociągi?
– Pociągi będą jeździć, bo państwowe…
– A teak museum ?
– Tak, oczywiście.

      Szybka decyzja, robię sobie day off od marszu, nie mam przecież pewności, czy gdzieś na końcu dnia otworzą mi hotel. Pojadę pociągiem 20 km w bok od linii mojej marszruty i odwiedzę muzeum drzewa tekowego, do czego usilnie nawiał mnie mój nowy znajomy Munner.
Widząc, jak odpoczywam siedząc na murku w cieniu, zaprosił mnie do swojego klimatyzowanego sklepu z płytkami ceramicznymi. Gdy poznał cel mojej drogi, opowiedział mi o muzeum, koniecznie musisz tam pojechać, dodał.

      Teraz jestem w pięknym ogrodzie botanicznym, bo muzeum drzewa tekowego w Nilamburam to niewielki budynek z dużą ilością informacji specjalistycznych na temat uprawy tych drzew, dla mnie interesujących, nie powiem, ale wokół jest duży, bardzo dobrze utrzymany ogród botaniczny.
Wszedłem do niego licząc, że zobaczę w końcu las tekowy. Przy wejściu przeczytałem kilka tablic informacyjnych między innymi o tym, że starają się zapewnić właściwe warunki do rozwoju motyli. Taa, motyli pomyślałem, dlaczego miałyby się akurat tu pojawić ?

Jest ich mnóstwo, krążą wokół jak szalone, nigdy tylu na raz nie widziałem, na wolności.
Jakie to jest relaksujące i ta cisza ogrodu w kontraście do ostatnich dni na drodze, bajka.
Była też druga niespodzianka, pełno tu sadzawek a w jednej z nich… różowy kwiat lotosu, ma jakieś piętnaście centymetrów średnicy. Narodowy kwiat Indii, żywy.

IMG_20181018_114755

Las tekowy? Oczywiście, tylko jeszcze siedem kilometrów rikszą. To pozostałości pierwszej plantacji tych drzew założonej przez Anglików w połowie osiemnastego wieku. Wtedy rozpoczęli budowę kolei a drzewo tekowe świetnie się nadawało na podkłady.

To szerokie drzewo na którego tle stoję to  dyniowiec Tetrameles Nudiflora. Ten sam gatunek który znamy z obrazków ruin w Angkor w Kambodży. Olbrzymie drzewo obrastające i przerastające ruiny. To jest to!

[FM_form id="2"]

Cezary borowy

Cieszę się, że tu jesteś! Mam nadzieję, że spodobał Ci się i zaciekawił ten wpis. Jeśli tak, to będzie mi niezmiernie miło, gdy klikniesz Udostępnij albo dołączysz do dyskusji! To dla mnie ważne, bo pokazuje, że warto dalej pisać. Masz uwagi, komentarze, pytania? Nie wahaj się, napisz! Cieszę się z każdego sygnału od Ciebie! Dziękuję 🙂

Udostępnij