fot. Mikołaj Borowy

Rewolucja energooszczędnej żarówki

Udostępnij

New dehli - indie

18.12.2019

Jest technologia, która zmienia Indie bardziej niż telefony komórkowe, może przesadzam ale bardziej widocznie, bardziej na zewnątrz, za kilka lat to rzeczywiście mogą być już inne Indie.

Ryszard Kapuściński w swojej książce Heban o Afryce napisał rozdział pod tytułem „Rewolucja plastikowego kanistra”:

Przez setki, tysiące lat kobiety w Afryce nosiły wodę z odległych źródeł w stągwiach, które były ciężkie i nieporęczne a źródło często kilka kilometrów od wioski. Pojawił się plastikowy kanister i wszystko się zmieniło. Teraz po wodę wysłać można nawet małe dzieci bo kanistry są różnych rozmiarów. „Jakaż to przemiana w życiu kobiety” pisze autor, afrykańskiej kobiety.
Wieczór w Indiach to coś innego, nieznanego dla przybysza z naszej szerokości geograficznej. Przede wszystkim zachód słońca jest przez cały rok o tej samej porze, gdzieś o plus minus o 18 tej, drobne różnice pomiędzy południem a północą subkontynentu. Nie ma też znanej nam dobrze różnicy między zimą i latem. Nie znają krótkich i długich dni. 

W Polsce przejście dnia w noc, coś co nazywamy szarówką, zmierzchem trwa półtorej godziny, dwie ? W Indiach gdy zaczyna się ściemniać, to po 20 minutach jest już po wszystkim, jest noc. Krótko i na temat. 

Zapalają się światła latarni, sklepów i straganów. Tylko, że latarni właściwie nie ma a jak są to nieczynne albo z bardzo słabymi świetlówkami. Nie mają praktycznego znaczenia.

image2

fot. Mikołaj Borowy

Całe oświetlenie miasta to oświetlenie z restauracji, sklepów i straganów. Sklepy, restauracje czy jadłodajnie z oczywistych powodów oświetlają przede wszystkim swoje wnętrze. Oczywiście dopóki są otwarte to częściowo oświetlają też ulice, częściowo. 
Stragany to pierwsza linia handlu, zajmują chodniki przed sklepami, ciągną się kilometrami.

Aby zatrzymać klienta również mają jakoś prowizorycznie podciągnięte kable i zamontowane żarówki tuż nad stertą towaru. Z oszczędności to jakieś 40 lub 60 watowe, w starej technologii. Czasem jakieś jarzeniówki o słabej mocy.

image3

fot. Mikołaj Borowy

Miliony ludzi, przeciskają się w półmroku, w głębokiej szarości, gdzieś pomiędzy sklepami a straganami najczęściej wybierając wygodniejszy marsz skrajem ulicy.

Idąc po zmroku wśród tej masy ludzi widzimy ich krzyżujące się cienie gdy sunąca wolno przez tłum moto-riksza omiata wszystkich snopem swoich świateł, czujemy, że jesteśmy w innym świecie. 

I nagle przed nami w odległości kilkudziesięciu metrów zauważamy jasny aż do bólu oczu punkt, to stragan który zamiast starej 40 watowej żarówki zawiesił nową, ogromnej mocy energooszczędną żarówę.

image4

fot. Mikołaj Borowy

Wygląda jakby wylądował statek kosmiczny, przybysz z innej planety, rozjaśnia wszystko na kilkanaście metrów, dając zupełnie nową jakość temu skrawkowi ulicy. To pomaga w handlu, więc kolejni decydują się na tę inwestycję a to z pewnością musi być spory wydatek, ale jednorazowy bo prądu zużywa niewiele a pozwala się wyróżnić. Wielu, szczególnie w mniejszych miastach jeszcze na to nie stać ale już wiedzą, że powinni, już liczą kiedy będą mogli sobie na to pozwolić. Pojawiła się energooszczędna żarówa i rozświetlają się Indyjskie ulice, zmieniają się miasta po zmroku, przynajmniej dopóki są otwarte sklepy i czynne stragany.


[FM_form id="2"]

Cezary borowy

Cieszę się, że tu jesteś! Mam nadzieję, że spodobał Ci się i zaciekawił ten wpis. Jeśli tak, to będzie mi niezmiernie miło, gdy klikniesz Udostępnij albo dołączysz do dyskusji! To dla mnie ważne, bo pokazuje, że warto dalej pisać. Masz uwagi, komentarze, pytania? Nie wahaj się, napisz! Cieszę się z każdego sygnału od Ciebie! Dziękuję 🙂

Udostępnij